paraphrenia
RSS
piątek, 04 listopada 2011
th1rt3en

Trznasty album Megadeth pod odkrywczym tytułem "Th1rt3en" nie przynosi właściwie jakiegoś powiewu świeżości w konwencji, którą wypracował. Po prostu po raz kolejny raz nagrali dobrą płytę. I jak przesłuchać cały dorobek rudzielca i spółki to trzeba przyznać, że sobie dobrze radzą i nie narzekają na brak inwencji twórczej. Dave Mustaine kiedyś zarzucał kolegom z poprzedniej formacji, że wykorzystywali jego pomysły i chyba miał rację. Bo patrząc na to co robi Metallica to jakoś od "...and justice for all" nic ciekawego u nich się nie wydarzyło (nie licząc "Garage INC."), a nawet jakoś nie potrafią poskładać tego co wymyślają podczas kolejnych sesji nagraniowych. No nic, Dave & Co. niech dalej robi swoje, przynajmniej jest jeszcze ktoś, kto dotrzymuje kroku Slayerowi.

A tak swoją drogą, nazwa zespołu świetnie się zgrywa z tytułem albumy i kartą tarota o tym numerze.

09:37, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 października 2011
888

Tak pięknie straszyć zagładą jednak potrafią tylko katolicy. Nawet jak czytuje się pisma konserwatywnych intelektualistów to cały czas jest bliska zagłada. Czegoś takiego nie potrafią wyśpiewać nawet nasi rodzimi szatanowcy. Ale jak wiadomo to przecież po zagładzie przychodzi nowe, zdrowe i święte. Jakoś tak cyklicznie się to wszystko powtarza, najpierw potop a później wielka radość. Możliwe, Budzy sobie przypomniał jak kiedyś w Siekierze straszył destrukcją i makabrą, a teraz zrobił to samo tylko biblijnymi klimatami. A wszystko to okraszone wesołymi, punckowymi rytmami. Nawet można stwierdzić, że chyba tak trochę młodzieży postanowili pokazać jak można zrobić konkretny czad bez jakiejś zbędnej ekwilibrystyki.

12:13, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 czerwca 2011
Black Death

Mini recenzje internetowe raczej odstraszały mnie od tego filmu. Ale jakoś z przyczyn mi nie wiadomych wreszcie go obejrzałem. No i jakoś mi się spodobał. Nawet uznałem, że powinien być lekturą obowiązkową dla każdego polityka, by wiedział do czego może doprowadzić manipulacją i brakiem zrozumienia odmiennego zdania. Ale po kolei.

Jest sobie zaraza, która została zesłana od boga. A tam gdzie nie ma zarazy oznacza, że nie ma boga. Więc młody szczawik postanawia być przewodnikiem siepaczy biskupa do wioski odizolowanej od reszty kraju. Kiedy już tam trafiają okazuje się, że panuje tam bezbożna sielaneczka. Jedzą, piją, imprezują i nie wiedzą co to jest zaraza od boga. Szczawik jeszcze nie widzi w tym zła i cały czas namawia siepaczy by odstąpili. Nie wie jeszcze, że trafił między wódkę i zakąskę i wcześniej czy później będzie musiał się określić, po którejś ze stron. Akcja sobie fajnie robi wg scenariusza i trzyma w napięciu. Aż wreszcie staje się nieuniknione. Wioskowa szefowa duchowa niechcący się dopuszcza manipulacji na młodym mnichu (szczawiku), co on odczytuje jako zamach na jego poglądy etyczne. Dzięki temu zamiast pokojowo nastawionego do świata neopoganina przeobraża się w potwora zaślepionego zemstą.

Obie skonfliktowane strony nie widzą możliwości życia pod jednym niebem, gdyż wszyscy rozpamiętują jakieś bóle do siebie. Szefowa wioski nie lubi chrześcijańskich siepaczy za zabicie męża, a siepacze nie lubią neopogan za to, że nie chorują. A dla ludzi zaślepionych ideologią wiadomo, że każdy pretekst jest dobry. Dziwne, ale oni się w tych średniowiecznych czasach wyrzynali nie dla pieniędzy! Przynajmniej teraz powód jest jakiś namacalny. Po za tym nic się nie zmieniło.

13:11, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 czerwca 2011
NOŻE

Olaf D. znany chuligan krajowej sceny niepokornej postanowił pracować na własny rachunek, założył zespół i gra sobie muzyczkę tak jak mu się podoba. Dzięki temu mało kto podaje informacje o jego kolejnym produkcie, a nawet musi sam je udostępniać słuchaczom jako wydawca. Trudno powiedzieć jakie są powody takowego działania, ale wielbiciele spiskowych teorii pewnie stwierdzą, że w tym kraju buddysta nie powinien zajmować się wyśpiewywaniem tekstów o dość kontrowersyjnym przekazie. Całe szczęście, że jego nazwisko można znaleźć jako kolaboranta wśród innych tuzów naszych łobuzów muzycznych. Dzięki temu jakoś się dotrze do informacji, że Olaf jeszcze żyje i co ciekawsze nadal nagrywa i mu się to podoba. I chwała mu za to. A kto dotrze do produktów sygnowanych jego nazwiskiem to nie będzie żałował.

10:17, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 maja 2011
Baaba Kulka

Gaba Kulka kolaborując ostentacyjnie z zespołem Baaba popełniła tribiut jednego z zespołów najczęściej spotykanego na koszulkach młodzieży identyfikującej się z jakimś wykonawcą czyli ajronów. Ku zaskoczeniu memu takie wykonanie owych hitów bezspornych mi się spodobało czego nie mogę zbytnio powiedzieć o oryginałach. Oczywiście miałem etap słuchania tego zespołu muzycznego z Eddim na każdej okładce, ale nie wiem czy to zbyt długo trwało, choć sądząc po ilości ich oficjalnych wydawnictw, które są u mnie na półce to musiałem słuchać tej wesołej twórczości. Dzięki Gabie i spółce znów słucham tych pieśni i jestem nimi wręcz zafascynowany. Ciekaw jestem czy ktoś postanowi powtórzyć wyczyn tego krążka i może niedługo pani Lipnicka z mężem nagra płytę z coverami Exploiteda lub Napamdeatha?

14:30, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 kwietnia 2011
Gore - pieśni buntu i niedoli XV-XXw

Historia buntu Rzeczpospolitej jest bardziej bogata niż punk, Jarocin, Brygada Kryzys i Solidarność. Nawet Powstanie Listopadowe nie było pierwszym buntem przeciw władzy. Niektórzy historycy są na tyle odważni, że wspominają Powstanie Ludowe Masława przeciw narzuconej religii z przyczyn politycznych. Bunt jest nam jak najbardziej znany, rozumiany i genetycznie uzasadniony. Kilku tuzów współczesnych wiecznie zbuntowanych z różnych rebelianckich formacji muzycznych wyszukali słowa pieśni niezbyt zadowolonych i nie bardzo pokornych chłopów z czasów I Rzeczpospolitej. Możliwe, że były one trochę na inną melodię i nie w takich tempach, ale tego nigdy też nie można być pewnym. Pewne jest zupełnie coś innego, że mimo idealności systemu politycznego naszego kraju przed rozbiorami, była jednak jakaś część społeczeństwa niezadowolona z ówczesnego porządku. Czyli współcześni buntownicy udowadniają, że nie tylko PRL nam się nie podobał czy tzw. demokracja, ale feudalizm też. Ech, to nasze wieczne niezadowolenie... Tak przy okazji chciałbym zgłosić "Będą panowie sami łąki kosić" na jakąś listę przebojów :-)

13:59, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 lutego 2011
Future Time

W dawnych czasach płyt winylowych słyszałem jakiś tam utwór na składance firmowany nazwą Made in Poland. Jakoś wtedy nie przywiązywałem do tego wagi, choćby z tego powodu, że dość często zespoły na składankach nie miały pełnometrażowego materiału. Kiedy już ktoś mnie próbował zainteresować tą firmą, to chyba byłem trochę w innych klimatach. No i jakoś się tak stało, że miałem włączoną niedawno pewną rozgłośnię, do której zaproszono niejakiego Artura Hajdasza. Wyczyny perkusyjne tego człowieka znam choćby z Homo Twista. Okazało się, że nie tylko umie tłuc pałkami po membranach, ale też i wydawać dźwięki paszczowe do mikrofonu. Do basówkowania został zatrudniony fundament Dezertera i Armii. Czyli skład mi się już podoba, a muzyka zawarta na tym ich jak na razie ostatnim krążku jest extra. Zimno, transowo i nostalgicznie, po prostu tak jak lubię najbardziej. Materiał jak to w naszym kraju nie może doczekać się jakiejkolwiek promocji czy zaistnienia w mediach masowych właśnie z tych powodów. No, ale trzeba się przyzwyczaić, że to co dobre wreszcie jakoś samo do nas dotrze nawet z lekkim opóźnieniem (wydano w 2009). Chłopakom nie zależy chyba na rozgłosie bo i tak robią to co lubią. Może wydadzą jeszcze jedną płytę ...

12:41, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 stycznia 2011
The World Is Yours

Tak się przymierzałem do wpisu o Motorheadzie, najlepszej kapeli z epoki przedhardcore'owej, że wreszcie mnie ubiegł J. Szubrycht w Przekroju. Szkoda, że miał tak mało miejsca do opisania tego jedynego w swoim rodzaju fenomenu r'n'r ze słowikiem na froncie. Nic innego mi nie pozostaje jak odesłać ewentualnych słuchaczy do zapoznania się z tą płytą jak i ze wszystkimi wcześniejszymi dokonaniami Lemmy'ego i spółki.

09:25, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 listopada 2010
Świnie

Tytuł jest tylko w trybie przedwyborczym, reszta wpisu już nie. Płyta już trochę czeka na umieszczenie jej w tej kolekcji rzeczy fajnych, ale jakoś nie mogłem się zebrać. Właśnie przeczytałem rozmowę dwóch ludzi odpowiedzialnych za ten materiał w kolorowym czasopiśmie (które jest nie do czytania w większości bo o polityce) i przyśpieszyło to moje zebranie się do napisania czegoś o Świniach.

W czasach kiedy ta płyta ukazała się jakoś przeszła bez echa. Może za PRLu nikt jeszcze nie był przygotowany na tego typu eksperymentu (choć Niemen wyczyniał mniej przyswajalne rzeczy). Waglewski z Hołdysem (Morawskim i Nowickim też) zaskoczyli wszystkich zupełnie chyba zupełnie niepiosenkową konwencją. Śpiew raczej służy do uzupełnienia nastroju wydobywającego się z instrumentów. A może instrumenty miały za zadanie uzupełniać śpiew? Trudno powiedzieć co tam artyści mieli w głowach jak nagrywali. Ważne, że wyszło im fajnie i nadal można sobie słuchać tych utworków. Dla nie jednego współczesnego awangardowca na pewno będzie to duże zaskoczenie, że dawno, dawno temu w Lechistanie ktoś potrafił się bawić dźwiękiem.

10:41, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 listopada 2010
Porozumienie Ponad Podziałami

Płyta znana i lubiana, a trafia tutaj w trybie przedwyborczym. Jeśli już się wszyscy naoglądacie ulotek i naczytacie idei na nich zawartych to sięgnijcie po tę płytę. Wystarczy jedno przesłuchanie by zrozumieć o co chodzi w tym cyrku demokratycznym. Nawiązując do tytułu płyty, bo chyba Kazikowi chodziło o to, że on miał dużą sympatię do Świadków Jehowy, Litza katolik i T. Goehs grający swego czasu w lekko szatanującym Turbo. Może oni wtedy odkryli, że mają takowe właśnie porozumienie? Jednak jeśli chodzi o ten materiał to trzeba przyznać, że Kazik był w szczytowej formie i tylko należy się pomodlić (forma do wyboru ze względu na porozumienie) by wreszcie wrócił do kondycji z tamtych lat...

09:22, sasimrege
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
następne
Archiwum
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Wrzesień 2009
Marzec 2010
Maj 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Sierpień 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Listopad 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Kwiecień 2011
Maj 2011
Czerwiec 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog